Smerek

Na zachód od Wetliny znajduje się wieś Smerek. Jej nazwa, nie zmieniona od początku istnienia osady, wywodzi się od ukraińskiego słowa - 'smereka', co oznacza świerk.

Choć dolina, w której powstała miejscowość należała do Balów, lokowali ją tu w 1529 roku Kmitowie, którzy za wszelką cenę i sposobami nie zawsze zgodnymi z prawem, starali się powiększać swój majątek. Osada u podnóża góry Smerek miała dla nich znaczenie strategiczne, chroniła ziemię sanocką przed najazdami zza południowej granicy, a przede wszystkim powstałe wcześniej, leżące w pobliżu wsie: Tworylne, Krywe, Chmiel, Dwernik, Stuposiany i Żurawin.
Ówczesny obszar wsi obejmował także tereny, gdzie później lokowano Wetlinę i Jaworzec.
We wrześniu 1614 roku we wsi miały miejsce krwawe wydarzenia. Tutejszy sołtys (kniaź) Petro z bandą 98 tołhajów, napadł na własną wieś oraz dwór i zniszczył ją niemal całkowicie. Zginęło wtedy kilku mieszkańców, a wielu było rannych. Nie wiadomo jakie były motywy tego napadu: czy był to jakiś akt zemsty, czy też główną rolę odegrały cele rabunkowe.
Smerek na przestrzeni wieków wielokrotnie zmieniał właścicieli. Końcem XVIII wieku należał do hrabiego rodu Łosiów. Początkiem wieku XX folwark wraz z 2.500 ha świerkowych lasów, kupiła wiedeńska firma handlująca drewnem, która przedłużyła linię kolejki wąskotorowej do przysiółka Beskid nad potokiem Smerek i rozpoczęła intensywną eksploatację lasów.
W 1921 roku we wsi mieszkało 647 osób: 564 grekokatolików, 58 rzymskokatolików, 8 ewangelików, 43 mojżeszowego i 1 osoba innego wyznania. W 1927 roku żyło tu 814 osób, a w 1943 roku liczba ta wzrosła do 869 osób.
W latach 30 XX wieku mieszkający tu ludzie określali swą narodowość jako rusińską, rzadko używane było miano Bojko, podobnie jak i Łemko, choć słowo - 'łem' pojawiało się w tutejszej gwarze. Przez badaczy Smerek uważany był za miejscowość, w której przenikały się wpływy łemkowskie i bojkowskie, choć przeważały te ostatnie.
Cerkiew. Autor fotografii nieznany.

We wsi stała piękna, drewniana cerkiew parafialna p.w. św. Męczennika Dymitra. Zbudowano ją w 1875 roku na miejscu poprzedniej, również drewnianej. Była klasyczną budowlą w stylu bojkowskim, z dołu oszalowana deskami, nad którymi znajdował się wydatny okapowy daszek. Świątynia była trójdzielna, wieńczyły ją kryte gontem dachy brogowe, nad nawą załamywały się cztery razy, a nad babińcem i prezbiterium trzy razy. Na każdym dachu osadzone były smukłe "cebulki".
Wtopiona w bieszczadzki krajobraz smerecka świątynia stała tu do II wojny św. wtedy też prawdopodobnie została zniszczona. Zachowała się podmurówka i pozwalający zidentyfikować to miejsce z dalszej odległości, otaczający ją starodrzew. Przy cerkwi znajdowała się dwukondygnacyjna, drewniana dzwonnica. Nieznana jest dokładna data jej budowy ani zniszczenia.
Na przycerkiewnym, długim na około 100 metrów cmentarzu, zachowało się tylko kilka ziemnych mogił oraz fragmenty kamiennych i betonowych nagrobków.
W 1903 roku we wsi stanęła murowana kaplica p.w. Narodzenia NMP, postawiona na pamiątkę zniesienia pańszczyzny - tzw. "grób pańszczyzny", w której kilka razy w roku odbywały się nabożeństwa.
W 1944 roku wytypowano 691 osób do wysiedlenia, ale nikt z mieszkańców dobrowolnie nie chciał opuścić tej ziemi. Urządzano obławy, ale większość z ludzi zdążała ukryć się w lesie. Późniejsze "łapanki" były coraz skuteczniejsze, w ten sposób do połowy 1946 roku wieś opustoszała, a jej mieszkańcy musieli zacząć nowe życie gdzieś na terenie Ukrainy.
Po II wojnie św. Smerek został zniszczony, zostało tylko kilka domów z dawnych zabudowań. Nie ma już śladu murowanej kaplicy. Dziś przez to miejsce przebiega droga i stoi przystanek PKS. Kaplica nie jest jedynym obiektem wsi, po którym nie pozostał nawet ślad. Nie ma tu już zabudowań dworskich, parowego tartaku, młynów, karczmy a także myśliwskich domków i gajówki.
Dzisiejszy Smerek liczy zaledwie100 mieszkańców. Udało mu się przetrwać historyczne zawieruchy, ale na pewno nie jest to ten Smerek sprzed kilkudziesięciu lat. A i świerki jakieś inne...